Nic nie rozumiałam!
Pamiętam moje pierwsze zetknięcie się z językiem angielskim na wakacjach w Londynie. Miałam wtedy 7 lat.
Byliśmy w lunaparku, gdzie były ogromne zjeżdżalnie. Pani, która wpuszczała dzieci na zjeżdżalnie coś do mnie mówiła, dawała instrukcje po angielsku. Widziała moje zdumienie i strach w moich oczach, bo ja nic nie rozumiałam..!
Do rozmowy włączyły się też stojące za mną w kolejce dzieci, bo zaczęły się już niecierpliwić moim brakiem reakcji.
Było to dla mnie bardzo stresujące. Wtedy właśnie zrozumiałam że język i możliwość komunikacji wpływają na nasze samopoczucie, na naszą pewność siebie w każdej sytuacji wymagającej konfrontacji z drugą osobą.
Od tamtego momentu, angielski towarzyszył mi już regularnie, najpierw na kursach językowych, potem w szkole, na studiach w Polsce i Belgii.